Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!


Realizacja innowacji pedagogicznej - wyjazd do Chin
Kolejnym etapem realizacji innowacji pedagogicznej "Chiny nie takie odległe" był wyjazd do Państwa Środka w dniach 21.02 - 1.03.2019. W podróż udaliśmy się wspaniałą maszyną latającą polskiego przewoźnika LOT - dreamlinerem. W ośmiogodzinnym locie pokonaliśmy przestworza i przenieśliśmy się o 7 stref czasowych. Dzięki tej różnicy czasu noc była dla nas bardzo krótka. Pekin powitał nas o 6 rano lekkim chłodem jak w Polsce... Ale poza tym  wszystko było inne - przede wszystkim ogromna liczba ludzi rasy mongoloidalnej mówiących w kompletnie niezrozumiałym języku mandaryńskim.  Od razu po przylocie wybraliśmy się do dzielnicy Hutongów, która jest zachowaną starą pekińską dzielnicą mieszkalną. Dziś w Pekinie to rzadkość, ponieważ wyburzono tę starą tradycyjną zabudowę, a w jej miejsce wybudowano wysokie bloki mieszkalne lub drapacze chmur. Plac Tiananmen oraz Zakazane Miasto to kolejne obiekty w Pekinie, w których zobaczyliśmy ogromną różnicę kulturową oraz dawkę historii Chin.
Historia Chin jest widoczna także z dala od Pekinu. Na północ od stolicy przebiega fragment Wielkiego Muru Chińskiego, budowanego przez pierwszego cesarza Chin dla obrony przed ludźmi z wielkich stepów (Mongołami). Niedaleko muru znajduje się replika starego wodnego miasteczka Gubei z tradycyjną zabudową.
W Chinach wyznaje się konfucjanizm, taoizm i buddyzm. Wielu Chińczyków udaje się ze swoimi modlitwami i prośbami do świątyń, w których wysłucha ich czy to Budda, czy duchy przodków, czy po prostu zadziała moc słów niesiona w niebiosa wraz z flagami lub młynkami modlitewnymi.
Sporym zaskoczeniem kulturowym było też jedzenie: i nie zupa z wodorostów nas zaskoczyła, a raczej śniadania- Chińczycy jedzą na śniadania to samo co na obiad .... i na kolację też to samo 😀
Poznaliśmy też stare tradycje chińskie związane z uprawą i piciem herbaty, odwiedziliśmy zakłady produkcji jedwabiu i pereł, a także doświadczyliśmy kolejny raz nauki chińskiej kaligrafii.
Oprócz tej wielkiej dawki odległej nam kultury i historii widzieliśmy też Chiny bardzo współczesne: tarasowane stoki gór zagospodarowane na sady, wielkie połacie silnie uprzemysłowione w mieście Tangshan oraz ogromne dzielnice biznesowe w Tianjin i samym Pekinie. Nowoczesność w miastach chińskich jest powszechna: jechaliśmy koleją prawie 350 km/godz., mieliśmy skanowane twarze urządzeniami biometrycznymi w centrum handlowym czy przy wejściu do miasteczka wodnego, widzieliśmy metro oraz drogi, których możemy jako naród Chińczykom pozazdrościć.
Pod koniec naszego pobytu odwiedziliśmy ambasadę polską w Pekinie oraz Pekiński Uniwersytet Języków Obcych, gdzie mile spędziliśmy czas z chińskimi studentami.
Czas, w którym wybraliśmy się w podróż, przypadł zaraz po rozpoczęciu nowego roku chińskiego - roku świni. A że świnie są w Chinach lubiane i uważane za przyjacielskie, to i ten rok dla nas wszystkich (nie tylko miłośników Chin) taki być powinien!
Dłuuuuższą relację z wyjazdu przedstawimy juz 2 kwietnia w czasie Dnia Otwartego w auli. Zapraszamy!